wtorek, 5 lipca 2011
poniedziałek, 4 lipca 2011
sobota, 2 lipca 2011
broszki
zafascynowana opaskami http://floraservice.blogspot.com/ stworzyłam własne róże:)
żółta moja:D zrobię sobie gumkę do włosów
GIBA...
No wiec to chyba będzie najdłuższy post jaki do tej pory napisałam:P
a zacznę od początku..rok temu zachciało mi się narysować siatkarza no i padło na najlepszego i najsympatyczniejszego siatkarza na świecie,no i narysowałam.Przyszedł pierwszy marca i na Ticketpro pojawiły się bilety na Ligę Światowa.W naszej grupie była Brazylia, USA i Portoryko.No i wtedy po raz pierwszy mnie olśniło-"dam rysunek Gibie";D)A, że mecze z Brazylią miały się rozegrać w Spodku w Katowicach to byłam szczęśliwa podwójnie.Marzyło mi się aby poczuć atmosferę Spodka.No wiec bez zastanowienia kupiłam bilety na oba mecze.No i przyszedł 29 czerwca spakowałam się wzięłam rysuneczek no i pojechałam do Katowic.Wzięłam ze sobą koleżankę też świruskę na punkcie siatkówki.Przed meczem dopadły mnie wątpliwości czy ja w ogóle zdołam się "dopić" do Giby no i nie wzięłam rysunku a mecz-co było chyba największym błędem jaki zrobiłam.Byłam tak na siebie zła a zresztą nadal jestem;/Bo okazało się ,ze kupione na "chybił trafił"bilety okazały się strzałem w "10",miałam miejscówkę zaledwie 5m od kwadratu dla rezerwowych,wiec jak to zobaczyłam to o mało nie rozpłakałam się ze złości i własnej głupoty!!Pomijając to muszę stwierdzić ze jeszcze tak nie bawiłam się na meczu,atmosfera jest nieziemska tak jak mówią!!Mimo że przegraliśmy mecz 3-1 to chłopcy się w tym meczu jeszcze starali,walka była w miarę wyrównana no oprócz 3 seta gdzie przegraliśmy do 16,ostatni set też był zacięty walczyliśmy do końca(24:26).No i przyszedł drugi dzień zmagań z Brazylią.Teraz to już obiecałam sobie ,że zrobię wszystko aby dostał rys.Bilety tym razem okazały się mieć trochę gorsze miejsca ale nie było źle,tylko musiałam przebić się przez dwóch "zbudowanych"ochroniarzy:)Nie było szans ale....po meczu było wydzielone miejsce dla fotoreporterów...:D więc szybko zwinęłam się z niestety przegranego meczu naszych chłopców 0:3 (17:25,14:25, 21:25)aby załapać się na dobre miejscówki.Stałam przy samej bramce:D No więc podniosłam do góry rysunek i czekałam cierpliwie...Najpierw pojawili się Brazylijczycy i nieoczekiwanie jeden z nich a konkretnie Santana Rodrigo(Rodrigão)-spojrzał na rys uśmiechnął się i mi się podpisał.Z czego nie byłam zadowolona;\ bo w końcu miał to dostać Giba hehe a pech chciał ze Giba na którego czekałam nie przyszedł do fotoreporterów ale....(cdn).Korzystając z okazji pogadałam sobie z naszymi "chłopakami" min. Nowakowskim i Kosokiem - bardzo sympatyczni -co się naśmialiśmy(poniżej fotka z autografami).W pewnym momencie prawie po półgodzinnym staniu zauważyłam Gibę idącego z daleka po schodach tylko niestety dzieliła nas odległość ok 20 metrów;/cholerne bramki!!!.Już nie wiedziałam co zrobić jak go skłonić aby podszedł...no więc wpadłam na pomysł:D i poprosiłam takiego sympatycznego reportera ,który stał po drugiej stronie bramek aby mu to przekazał.Początkowo był niechętny ale użyłam mojego "kobiecego uroku "hehehe:)i się zgodził!!!Niestety było zbyt daleko i nie widziałam miny Giby jak rozmawiał z tym sympatycznym reporterem(a zresztą był "obstawiony"dziewczynami które miały plakietki z wejściówkami )No patrze a on wraca z tym rysunkiem i z autografem...!!!a miał mu to dać!!z jednej strony byłam zła że mu tego nie dał(może mnie źle zrozumiał???a powiedziałam ,że ma mu to dać a nie ze ma to podpisać!!)a z drugiej mam niesamowitą pamiątkę-autograf na własnym rysie:P
ale w przyszłym roku to nadrobię i dostanie portret z moich rąk:D... narysuje drugi bo ten zostawię sobie na pamiątkę:D
No a teraz kilka fotek z tego wspaniałego wypadu:)
a zacznę od początku..rok temu zachciało mi się narysować siatkarza no i padło na najlepszego i najsympatyczniejszego siatkarza na świecie,no i narysowałam.Przyszedł pierwszy marca i na Ticketpro pojawiły się bilety na Ligę Światowa.W naszej grupie była Brazylia, USA i Portoryko.No i wtedy po raz pierwszy mnie olśniło-"dam rysunek Gibie";D)A, że mecze z Brazylią miały się rozegrać w Spodku w Katowicach to byłam szczęśliwa podwójnie.Marzyło mi się aby poczuć atmosferę Spodka.No wiec bez zastanowienia kupiłam bilety na oba mecze.No i przyszedł 29 czerwca spakowałam się wzięłam rysuneczek no i pojechałam do Katowic.Wzięłam ze sobą koleżankę też świruskę na punkcie siatkówki.Przed meczem dopadły mnie wątpliwości czy ja w ogóle zdołam się "dopić" do Giby no i nie wzięłam rysunku a mecz-co było chyba największym błędem jaki zrobiłam.Byłam tak na siebie zła a zresztą nadal jestem;/Bo okazało się ,ze kupione na "chybił trafił"bilety okazały się strzałem w "10",miałam miejscówkę zaledwie 5m od kwadratu dla rezerwowych,wiec jak to zobaczyłam to o mało nie rozpłakałam się ze złości i własnej głupoty!!Pomijając to muszę stwierdzić ze jeszcze tak nie bawiłam się na meczu,atmosfera jest nieziemska tak jak mówią!!Mimo że przegraliśmy mecz 3-1 to chłopcy się w tym meczu jeszcze starali,walka była w miarę wyrównana no oprócz 3 seta gdzie przegraliśmy do 16,ostatni set też był zacięty walczyliśmy do końca(24:26).No i przyszedł drugi dzień zmagań z Brazylią.Teraz to już obiecałam sobie ,że zrobię wszystko aby dostał rys.Bilety tym razem okazały się mieć trochę gorsze miejsca ale nie było źle,tylko musiałam przebić się przez dwóch "zbudowanych"ochroniarzy:)Nie było szans ale....po meczu było wydzielone miejsce dla fotoreporterów...:D więc szybko zwinęłam się z niestety przegranego meczu naszych chłopców 0:3 (17:25,14:25, 21:25)aby załapać się na dobre miejscówki.Stałam przy samej bramce:D No więc podniosłam do góry rysunek i czekałam cierpliwie...Najpierw pojawili się Brazylijczycy i nieoczekiwanie jeden z nich a konkretnie Santana Rodrigo(Rodrigão)-spojrzał na rys uśmiechnął się i mi się podpisał.Z czego nie byłam zadowolona;\ bo w końcu miał to dostać Giba hehe a pech chciał ze Giba na którego czekałam nie przyszedł do fotoreporterów ale....(cdn).Korzystając z okazji pogadałam sobie z naszymi "chłopakami" min. Nowakowskim i Kosokiem - bardzo sympatyczni -co się naśmialiśmy(poniżej fotka z autografami).W pewnym momencie prawie po półgodzinnym staniu zauważyłam Gibę idącego z daleka po schodach tylko niestety dzieliła nas odległość ok 20 metrów;/cholerne bramki!!!.Już nie wiedziałam co zrobić jak go skłonić aby podszedł...no więc wpadłam na pomysł:D i poprosiłam takiego sympatycznego reportera ,który stał po drugiej stronie bramek aby mu to przekazał.Początkowo był niechętny ale użyłam mojego "kobiecego uroku "hehehe:)i się zgodził!!!Niestety było zbyt daleko i nie widziałam miny Giby jak rozmawiał z tym sympatycznym reporterem(a zresztą był "obstawiony"dziewczynami które miały plakietki z wejściówkami )No patrze a on wraca z tym rysunkiem i z autografem...!!!a miał mu to dać!!z jednej strony byłam zła że mu tego nie dał(może mnie źle zrozumiał???a powiedziałam ,że ma mu to dać a nie ze ma to podpisać!!)a z drugiej mam niesamowitą pamiątkę-autograf na własnym rysie:P
ale w przyszłym roku to nadrobię i dostanie portret z moich rąk:D... narysuje drugi bo ten zostawię sobie na pamiątkę:D
No a teraz kilka fotek z tego wspaniałego wypadu:)
poniedziałek, 27 czerwca 2011
księga gości
Dla Katarzyny & Pawła:)żeby nie było...pomagała mi siora:P
Gdyby ktoś chciał jest możliwość zrobienia takiej księgi na zamówienie:) oczywiście inne kolory,może być ze zdjęciem młodej pary...:P
Etykiety:
księga gości,
scrapbooking,
ślub,
ślubna
czwartek, 23 czerwca 2011
niedziela, 19 czerwca 2011
...
(przy powiększeniu są efekty:P) z poprawkami no ale i tak to nie jest jeszcze to o co mi chodzi;/ jeszcze mam dwa tygodnie do meczu Polska-Brazylia wiec się spręże:Pi doszlifuje ołówki kredki na a3
niedziela, 12 czerwca 2011
panieński
trzeba było zrobić panieński więc poszła masówka:D brava dla Katarzyny za wykonanie zadań:D oto dwa przykładowe:P
sobota, 11 czerwca 2011
...
no i przyszła pora na farby,akrylem na płótnie 60/40 trzeba było wypróbować nowiutki zestaw pędzli-są rewelacyjne:)na podstawie fotografii www.fotomirque.republika.pl,aparat psuje efekt:(
niedziela, 29 maja 2011
LÓDŹ
to wiec to co kocham siatkówka i kibicowanie naszym chłopakom,oczywiście koszuleczka jak zawsze w mojego wykonania;)mimo że im dziś nie poszło im z USA i przegrali, to 3 set który był niesamowity i dostarczył masę emocji bo grali do 37 to i tak ich uwielbiam:)
środa, 25 maja 2011
eye
opłacało się zainwestować w kredki Derwenta:) +jedna akwarelowa,format 18/21cm,wczorajszy wieczór ok 3h
czwartek, 19 maja 2011
piątek, 6 maja 2011
andre
mój pierwszy raz jeśli chodzi o połączenie ołówków i płótna.No powiem że nie lubią się zbytnio ;/a już gumki to nie znoszą;/
trzeba je było utrwalać co jakiś czas fiksatywą(na szczęście zakupiłam sobie dość spory flakon)
(w realu dużo lepiej wygląda)wiem wiem są błędy;/
format 40/40
ryśnięte dla Przema z rysuja:)
a i podziękowania dla Karoli za inspiracje co do płótna i ołówków(2 lata się zbierałam)
wtorek, 3 maja 2011
ślubna dla Katarzyny:)
mam nadzieje ze wcześniej tu ie zajrzy:p mam jeszcze jeden prezent scrapowy do kompletu ale to niespodziewanka:)
poniedziałek, 2 maja 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)